Rozpocznie się on już 25 stycznia 2023 roku. Celem programu jest dofinansowanie instalacji OZE, czyli odnawialnych źródeł energii. W ramach dofinansowania instalacji fotowoltaicznych lub turbin wiatrowych można będzie uzyskać pożyczkę do 100% kosztów kwalifikowanych. Jest to więc okazja, by pomyśleć o przydomowej elektrowni wiatrowej.
500 000. Przy założeniu, że single nie ponoszą żadnych opłat mieszkaniowych i nie posiadają żadnych zobowiązań, wystarczy, aby zarabiali 3,5 tysiąca złotych, aby mogli starać się o
Możliwość rozliczania dochodów ryczałem to jedna z czterech głównych form opodatkowania dostępnych w Polsce. Przedsiębiorcy skłaniają się ku ryczałtowi z różnych powodów, choć chyba najczęstszym jest stała (a często także niska) stawka podatku, a więc prostsza księgowość. Nie zawsze jednak opodatkowanie ryczałtem się
Strona główna. Ekspert radzi. Kierowca na własnej działalności gospodarczej – wady i zalety. Wiele firm transportowych coraz chętniej współpracuje z kierowcami prowadzącymi własną działalność gospodarczą, gdyż dzięki temu znacznie obniżają koszty, jakie niesie ze sobą zatrudnienie pracownika na umowę o pracę.
Szyte na miarę sukienki, bluzy czy inne części garderoby to nic nadzwyczajnego. Ale zarabiać można nie tylko na szyciu, ale także na ozdabianiu gotowych rzeczy. Bluzka czy kapelusz, którym doda się kilka ozdobnych akcentów nabiorą zupełnie nowego charakteru. Drugie życie starych swetrów w postaci rękawiczek, czapek itp. Nasze mamy
Kredyt hipoteczny i 10% wkładu własnego – wady i zalety. Jeśli cały czas wahasz się, czy kredyt hipoteczny z 10% wkładem własnym to produkt dla Ciebie, przedstawiam poniżej plusy oraz minusy, które być może pomogą Ci w podjęciu tej decyzji. Szansa na zakup własnego mieszkania dla osób, które nie posiadają wymaganego wkładu
Podsumowanie. Inwestycja w przydomową elektrownię wiatrową jest opłacalną inwestycją, której zwrotu powinniśmy spodziewać się w ciągu ok. 10 lat eksploatacji, niemniej przy obecnie rokrocznie rosnących cenach energii elektrycznej zwrot ten powinien nastąpić o wiele wcześniej. SUPERCENA.
Zdrowie się opłaca. WIĘCEJ ZDJĘĆ W GALERII. Piotr Buchalski, franczyzodawca Orient Massage i Thai Organic / "Sukces salonów Orient Massage zachęcił mnie do stworzenia kolejnych konceptów bazujących na filozofii terapii holistycznych. W 2020 roku w palecie marek franczyzowych pojawiły się Thai Organic i Pijalnia Ziół Natura Organica.
Na szczycie podpory montuje się gondolę z osprzętem elektrycznym i elektroniką sterującą, a do niego dokręca się łopaty. - Naturalnie konieczne jest też przyłącze elektryczne. Typowa turbina wiatrowa ma trzy łopaty, a ich długość – w największych przypadkach – przekracza 100 m.
4 minut na przeczytanie. BLIK pozwala natychmiastowo przesyłać środki za pomocą kodu. Jednak jego granice są mocno nakreślone - działa w pełni tylko w Polsce. Mimo że w Wise BLIK nie znalazł swojego miejsca, to z Wise możesz zlecać natychmiastowe przelewy, które dotrą zawsze na czas - nawet w kilka sekund.¹. Twierdzenie o
tsmZA1. Jak założyć własny food truck? To pytanie zadaje sobie wiele osób myślących o własnym biznesie. Perspektywa firmy na czterech kółkach przyciąga kolejnych przedsiębiorców, którzy jednak zgodnie twierdzą, że to wymagający i uzależniony od pogody biznes. Jednocześnie zainteresowanie tego typu usługami rośnie o czym najlepiej świadczą tłumy na festiwalach foodtrucków. W czasie pandemii branża, jak każda z sektora gastronomicznego boryka się dużymi problemami, ale niezależnie od tego warto poznać ten biznes od kuchni. Ile trzeba zainwestować we własny food truck? Fot. YAY foto Według różnych szacunków w Polsce działa 1300-1500 food trucków oferujących swoim klientom najróżniejszą kuchnię. Co roku przybywa nowych pojazdów, a także wielbicieli szybkiego jedzenia serwowanego z ciężarówki. Postanowiliśmy się bliżej przyjrzeć tej działalności i sprawdzić, co jest najważniejsze przy uruchamianiu własnego food trucka. Ile trzeba zainwestować w food truck? Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa, bo zależy od wielu czynników. Food truckowy biznes można rozpocząć na wiele sposobów. Ja lubię podchodzić do tego jak do START-UPU i MVP. Czyli minimal valuable Project – mówi z sieci Pasibus. Pojazd może kosztować od 30 do 200 tysięcy złotych w zależności od tego, czy jest nowy czy używany. Na koszt wpływa także konieczność (bądź brak) przebudowy ciężarówki pod własne wymagania. – Potwierdza to Grzegorz Brzozowski z Green Bus. – można kupić 25-letnie auto za 15 tys. zł i je doposażać własnym nakładem, a można zamówić samochód specjalny w wyspecjalizowanej firmie za 10 tys. zł – dodaje. To samo dotyczy brandu. Można wystartować bez specjalnego nacisku na kwestie wizerunku albo od początku podejść do tego profesjonalnie tworząc spójną markę. To bezpośrednio łączy się z kosztem personalizacji pojazdu i wypływa na początkowe koszty. Własnego food trucka nie uruchomimy także bez odpowiedniego sprzętu w środku. Dużo zależy od rodzaju serwowanej kuchni, bo urządzenia gastronomiczne są w bardzo różnych cenach. Warto się zastanowić, jakie w przyszłości będziemy mieli możliwości techniczne (przyłącze prądu, wody, itd.) Elektryczny piec od pizzy możemy kupić w granicach 4 tys. zł, a za gazowy, który jest tańszy w eksploatacji trzeba będzie zapłacić min. 10 tys. zł – zdradza właściciel Green Bus. Kolejne wydatki wiążą się z kosztami organizacyjnymi, opłatami za stałe miejsce czy benzynę. Tutaj miesięczne wydatki oscylują między 5-10 tys. zł – mówi Piotr Staszczyński z sieci Pasibus. Na pierwsze zatowarowanie, opracowanie receptur należy przygotować około 10 tys. zł. Początkowe koszty mogą być więc bardzo różne – od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. – Minimum 60 tysięcy, wytrwałość i dobry pomysł na biznes – to z kolei zdanie Aleksandry Jaskólskiej z Panczo Bus. Formalności food trucka Rozpoczynając biznes w tej branży nie obędzie się bez odbioru food trucka przez sanepid. Niezbędne są także badania sanitarno-epidemiologiczne całego personelu. Trzeba koniecznie zapoznać się z unijnym rozporządzeniem na temat zbiorowego żywienia. Są niewielkie szanse, że przejdzie możliwość produkcji jedzenia na miejscu. Trzeba do tego mieć przystosowaną kuchnię lub podnająć lokal, żeby móc produkować żywność, a finalnie potem ją przygotowywać w samochodzie dla klienta – mówi Grzegorz Brzozowski z Green Bus. Gdy właściciel ma taką kuchnię, wówczas myje sałatę, doprawia mięsa, panieruje ser, wypieka bułki, a następnie przewozi je do busa i po poddaniu obróbce termicznej wydaje klientowi. Druga możliwość to bazowanie na półproduktach od firm, które mają pozwolenie na produkcje żywności. W takim przypadku właściciel food trucka kupuje gotowe kotlety, umytą sałatę, sos w tubce, bułkę i z tego składa finalne danie. Lokalizacja i pogoda Właściciele food trucków przyznają, że ten biznes można prowadzić właściwie wszędzie, byleby miejsce to miało odpowiednio duży przepływ pieszych. Zagłębie biznesowe, kurorty turystyczne czy popularne deptaki to miejsca często wybierane przez właścicieli restauracji na kółkach. Food trucków nie brakuje też przy dyskotekach, domach studenckich czy obiektach koncertowych. Eventy to w przypadku food trucków odrębny temat. Ich właściciele zgodnie twierdzą, że to loteria. – Czasem z niewiadomych powodów impreza, na którą bardzo się liczyło okazywała się kompletną klapą i odwrotnie. Wszystko zależy od tego, jakie moce przerobowe ma dany food truck oraz czy jest się na imprezie, gdzie jest nasz klient – dodaje z kolei Grzegorz Brzozowski. W naszym przypadku sprzedaż na festynach, imprezach i innych ventach generuje ponad 50 proc. przychodów. Tradycyjnie w weekendy jest największa sprzedaż – zdradza Aleksandra Jaskólska z Panczo Bus. Często zdarza się, że dużo towaru zostaje i weekend spisany jest na straty — dodaje przedstawiciel sieci Pasibus. Innym elementem kluczowym przy prowadzeniu mobilnej restauracji jest pogoda. Możesz być na super imprezie, gdzie jest kilka tysięcy ludzi, ale jak zaczyna padać, to się ludzie po prostu chowają przed deszczem i trudno sprzedać jedzenie. Z drugiej strony temperatura powyżej 30 stopni również nie sprzyja temu biznesowi. Wówczas chce się raczej pić niż jeść – mówi przedstawiciel Green Bus. Sezonowy biznes Jednym z najważniejszych minusów prowadzenia tego biznesu jest fakt, że sezon trwa od kwietnia do października. Sprzyjający okres to wiosna i wczesne lato. Ludzie po zimie są spragnieni plenerów, imprez, spędzania czasu na słońcu, a to z kolei pozytywnie wpływa na przychody food trucków. Środek wakacji, to puste miasto, bo ludzie wyjeżdżają wypoczywać. – Od września do października znowu trochę „górki” i od listopada do stycznia, a nawet lutego notowany jest zdecydowany spadek przychodów — zdradza Grzegorz Brzozowski — Ja u siebie rozwiązałem tą sprawę w ten sposób, że korzystałem z usług firm kurierskich dowożących jedzenie. Dzięki temu przeżyłem, nazwijmy to, martwe okresy w mobilnej gastronomii – dodaje właściciel Green Busa. Plusy i minusy własnego food trucka Wśród minusów tego biznesu najważniejszy to duże uzależnienie od warunków atmosferycznych oraz sezonowość działalności. Oprócz tego życie na walizkach. – Jak dla mnie to jedyny minus. Ciągłe noszenie i pakowanie gratów, przygotowanie busa do transportu itd. – mówi Grzegorz Brzozowski. Wśród plusów prowadzenia własnego food trucka właściciele ciężarówek zgodnie wskazują mobilny charakter biznesu. Przedsiębiorca może być zawsze tam gdzie są potencjalni klienci. Jeśli dana lokalizacja się nie sprawdzi można łatwo ją zmienić. Przeczytaj także na 10 najciekawszych pomysłów na biznes miesiąca 8 ciekawych pomysłów na restaurację lub kawiarnię Top 7 niezwykłych pomysłów jak zarobić na zakochanych Grzegorz Marynowicz
Transport zawsze będzie jednym z najważniejszych elementów biznesu i gospodarki. Trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie obrotu towarowego, usług czy życia społecznego bez transportu. Podstawowy podział transportu przebiega na linii pasażer – towar. Przewożenie towarów to podstawa funkcjonowania społeczeństwa. Firmy transportowe nie narzekają na brak pracy. Marzeniem kierowcy ciężarówki jest „pójście na swoje” i założenie firmy transportowej. Osoby, które przechodzą na swoją działalność, mają zazwyczaj kilka lat doświadczenia jako kierowcy. 1. Liczy się wytrwałość i ciężka praca 2. Kierowca – przewoźnik 3. Zakup aut, własnej floty 4. Wstępne wydatki związane z biznesem transportowym Liczy się wytrwałość i ciężka praca Praca kierowcy samochodów ciężarowych wymaga poświęcenia, trwa dłużej niż osiem godzin dziennie, a zarobki niekoniecznie spełniają oczekiwania pracowników, którzy nawet po kilkanaście dni są poza domem. Zastanawiają się, jak jest opłacalna własna ciężarówka i czy będą w stanie utrzymać firmę i swoją rodzinę… Na założenie firmy transportowej najczęściej decydują się kierowcy z kilkuletnim stażem, którzy dobrze znają specyfikę branży, wiedzą, jak towar chcieliby przewozić i co najbardziej opłaca się, na co jest najwięcej zleceń. Praca u pracodawcy dała im możliwość nawiązania cennych kontaktów, pokazania się potencjalnym kontrahentom z dobrej strony. Już na początku drogi jako przedsiębiorcy mają dobry start i tylko od ich wytrwałości i pracy zależy sukces nowej firmy. Opłacalność własnej ciężarówki to przede wszystkim determinacja nowego przedsiębiorcy. Kierowca – przewoźnik Kierowca, rejestrujący działalność gospodarczą w branży transportu drogowego, staje się przewoźnikiem. Przedsiębiorcę prowadzącego firmę transportową obowiązują przepisy prawa o ruchu drogowym i przepisy związane z wykonywaniem transportu drogowego, w tym z konkretnym czasem prowadzenia pojazdu, okresami odpoczynku oraz przerwami w pracy. Przewoźnik ponosi konsekwencje finansowe za wszelkie zaniedbania i błędy, których nie poniósłby pracując jako kierowca na podstawie umowy o pracę. Jeżeli przedsiębiorca chce prowadzić działalność z wykorzystaniem pojazdów powyżej 3,5 tony, to musi mieć zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika. Dokument jest wydawany przez starostę powiatu, w miejscu siedziby firmy. Koszt takiego dokumentu to 1000 złotych + 100 złotych za każdy zgłoszony pojazd + 10 złotych za wypis. Jest to niezbędny dokument, który pozwala na wykonywanie przewozu zarobkowego. To inwestycja, która jest pierwszym krokiem do wypracowania zysków z działalności transportowej. Opłacalność własnej ciężarówki zależy od samochodów ciężarowych, które mają zasilić flotę. Na przewóz towaru za granicę potrzebna jest licencja uzyskana od Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Licencja na okres do 5 lat kosztuje 4000 zł, zaś na 5-10 lat 8000 złotych. Realizowanie transportu za granicę zwraca powyższe koszty i sprawia, że opłacalność własnej ciężarówki określana jest jako wysoka – przewoźnik osiąga całkiem niezły dochód. Zakup aut, własnej floty Nie można prowadzić firmy transportowej bez floty ciężarówek. Zakup nowych pojazdów to olbrzymi wydatek – kilkuset tysięcy złotych. Kupowanie samochodów używanych zmniejsza co prawda koszty, ale i tak są one znaczne. Doświadczeni przewoźnicy polecają leasing – samochód jest udostępniony przedsiębiorcy za opłatą na określony czas. Wypożyczający jest zobowiązany utrzymać pojazd w nienagannym stanie technicznym, zakupu ubezpieczenia autocasco (AC) oraz przeprowadzania przeglądów rocznych w Autoryzowanych Serwisach Obsługi (ASO). Jest to dobra okazja, aby sprawdzić, czy opłacalność własnej ciężarówki spełnia oczekiwania przewoźnika i zdecydować, czy warto utrzymywać ten biznes przez kolejne lata. Wstępne wydatki związane z biznesem transportowym Częścią pytania o opłacalność własnej ciężarówki są koszty początkowe nowego biznesu. Cena pojazdów zależy od wybranych modeli, liczby przewidzianych aut i od tego, czy zostały wybrane auta nowe, używane, czy przedsiębiorca zdecydował się na leasing. Kosztami początkowymi są ceny licencji krajowej i zagranicznej (polskiej 1000 zł, zagranicznej 4000 lub 8000), certyfikat kompetencji zawodowych w transporcie rzeczy – 800 złotych, obowiązkowe ubezpieczenie, tachografy (każdy musi być skalibrowany), viaBOX , strona internetowa i promocja firmy, autocasco pojazdów, przegląd pojazdów, ewentualnie opłata leasingowa. Zarobki zależą od ładowności pojazdu, ilości tras, wystąpienia lub braku niespodziewanych wydarzeń na drodze, stawki za kilometr, ilości zatrudnianych pracowników. Warto wiedzieć, że prowadzenie działalności pojazdami mniejszymi niż 3,5 tony nie wymaga licencji, więc początkowe koszty są niższe. Nie jest konieczne posiadanie tachografu. Niższe są też koszty autocasco. Mniejszy pojazd to mniej przestrzeni ładunkowej, a to oznacza mniejszy zarobek. Za otwarciem biznesu transportowego przemawia fakt, że jest to działalność, którą można wykonywać przez lata i zawsze znajdą się chętni na skorzystanie z takich usług. Koszty początkowe zwracają się dość szybko, co sprawia, że opłacalność własnej ciężarówki określana jest przez właścicieli jako zadowalająca.
Usługi HR są tymi, na outsourcing których firmy decydują się najczęściej i najchętniej. Płacąc za konkretną usługę zyskują ekspertyzę, gwarancję jakości i skuteczność wykonanych działań. Jednak czy korzystanie z usług zewnętrznych dostawców zawsze się opłaca? Nieprawdą jest, że po usługi firmy zewnętrznej sięga się głównie wtedy, gdy zawodzi własny dział HR. Wsparcie ze strony zewnętrznego dostawcy w prowadzeniu procesów rekrutacyjnych, czy administracji kadrowej i naliczania wynagrodzeń jest po prostu wygodne oraz pozwala zaoszczędzić czas, a także zredukować koszty. W jakich sytuacjach warto podjąć współpracę z firmą zewnętrzną? Ewa Tul, Team Leader zespołu Human Resources w firmie doradztwa personalnego HRK wskazuje między innymi na prowadzenie poufnego procesu rekrutacyjnego. – Kiedy firma z różnych powodów podejmuje decyzję o zakończeniu współpracy z danym pracownikiem, często konieczne jest przeprowadzenie poufnej rekrutacji. Wówczas zalecane jest skorzystanie z usług firm zewnętrznych, ponieważ proces prowadzony jest pod innym logo, ale w imieniu klienta. Ryzyko, że osoba, którą pracodawca chce zwolnić, dowie się z rynku o prowadzonym procesie, jest ograniczone do minimum. Gdyby pracownik zobaczył ogłoszenie, pod szyldem obecnego pracodawcy, na stanowisko, które obecnie zajmuje, mogłoby to wygenerować dla firmy dodatkowe koszty, poprzez np. długotrwałe zwolnienie lekarskie lub złożenie wcześniejszego wypowiedzenia. Aby uniknąć tego typu sytuacji należy skorzystać z usług zewnętrznego dostawcy, który dodatkowo zabezpieczy proces zobowiązaniem do zachowania poufności, podpisanym z każdym kandydatem uczestniczącym w danym procesie – wyjaśnia ekspertka HRK Nierzadko rekrutacje na stanowiska bardzo niestandardowe lub wyższego szczebla okazują się wyzwaniem dla wewnętrznego działu HR, który może nie posiadać ekspertyzy na temat danej funkcji. W takim przypadku klienci nawiązują współpracę z firmami zewnętrznymi w celu zasięgnięcia takiej ekspertyzy, jak również pozyskania aplikacji najlepszych kandydatów w danej dziedzinie. Konsultanci firm doradztwa personalnego oraz agencji rekrutacyjnych na co dzień spotykają się z kandydatami poszukującymi pracy, ale również z tymi, którzy nie są aktywni w danym momencie na rynku. Pozwala to na bieżąco aktualizować i uzupełniać wewnętrzne bazy kandydatów, dzięki czemu rekruterzy są w stanie przedstawić klientowi ekspertów z danego obszaru w relatywnie krótkim czasie. Innym powodem zlecania tego typu projektów rekrutacyjnych na zewnątrz może być chęć pokazania w otoczeniu zewnętrznym renomy firmy, a tym samym traktowanie tego typu zleceń, jako działań employer brandingowych. Firma, która prowadzi dla swoich klientów procesy z obszaru HR, odpowiada również za budowanie ich wizerunku na rynku. Braki kadrowe, duże obłożenie pracą, czy zbyt krótki czas na realizację projektu – to dodatkowe czynniki, przemawiające na korzyść outsourcingu wybranych usług w organizacji. Co bardziej się opłaca? Panuje przekonanie, że tylko prężnie działające firmy mogą pozwolić sobie na finansowanie outsourcingu usług HR. Tymczasem koszty korzystania z usług zewnętrznych dostawców mogą być naprawdę różne i w zależności od realnych potrzeb firmy opłacać się lub nie. W przypadku dużych firm bardzo często okazuje się, że outsourcing usług HR jest dużo tańszy niż ich realizacja w ramach wewnętrznego działu. Dla przykładu, zlecenie outsourcingu usług kadrowo-płacowych w firmie zatrudniającej ponad 1000 osób pozwoli na zredukowanie kosztów w organizacji. Z kolei dla mniejszych firm bardziej korzystne może okazać się zatrudnienie dodatkowo jednej lub dwóch osób do działu wewnętrznego. – Outsourcing usług rekrutacyjnych może okazać się nieopłacalny w przypadku, kiedy standardowe metody dotarcia do kandydata, np. publikacja ogłoszenia o pracę, w pełni przynosi rezultaty i jest wystarczającą odpowiedzią na potrzeby rekrutacyjne. Jeśli natomiast pojawiają się trudności oraz wyzwania w sposobach dotarcia do kandydatów lub gdy czas realizacji projektu, z różnych przyczyn, wydłuża się, pomoc agencji zewnętrznej może okazać się tańszym rozwiązaniem. Czas prowadzenia procesu, koszty wdrożenia, ryzyko, że pracownik się nie sprawdzi lub że nie rozpocznie w ustalonym terminie pracy i nie będzie przynosić zysków biznesowych, mogą przełożyć się na zbyt wysokie koszty utraconych korzyści – mówi Ewa Tul z HRK Współpraca z firmą zewnętrzną to nie tylko zlecenie prowadzenia poszczególnych procesów, ale także korzystanie z usług doradztwa biznesowego. W przypadku procesów rekrutacyjnych, po zbadaniu potrzeb klienta, doświadczony konsultant jest w stanie przedstawić firmie, jak wygląda rynek poszukiwanego kandydata oraz jakie można napotkać wyzwania czy trudności z nim związane. Z doświadczenia ekspertki HRK wynika, że klienci są otwarci na takie doradztwo, zwłaszcza gdy wiąże się ono z redukcją kosztów. Wsparcie w ustrukturyzowaniu procesów biznesowych, ekspertyza na temat specjalizacji i rynku, bieżący dostęp do informacji na każdym procesie outsourcingu – to tylko niektóre plusy współpracy z zewnętrznym dostawcą usług HR.