Jej słowa: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” ( Łk 1, 38), są dla nas wszystkich świadectwem tego, jak w wierze oddać się woli Bożej. Dzięki temu „tak”, Maryja stała się matką Syna Bożego, nie tracąc swego dziewictwa, a wręcz uświęcając je dzięki Niemu. IV niedziela Adwentu "B" (Łk 1,26-38) - „Oto ja służebnica Pańska.." Scena zwiastowania Maryi (Łk 1,26-38) zostaje usytuowana w kontekście Ewangelii Dzieciństwa. Scenę tę w narracji Łukaszowej poprzedza fragment na temat narodzenia Jana Chrzciciela - będącego prekursorem Jezusa (Łk 1,5-25). W kontekście następnym znajdujemy Anioł powiedział także, że krewna Maryi, Elżbieta, uchodząca za niepłodną, poczęła w starości syna i jest już w szóstym miesiącu. Dodał, że dla Boga nie ma bowiem nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł. (Łk 1, 26-38) Św. Mały Katechizm – modlitwy . 1. MODLITWA PAŃSKA Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się Imię Twoje. Przyjdź Królestwo Twoje. Bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas W Watykanie niedzielna modlitwa Anioł Pański jest zwyczajowo celebrowana przez Papieża i związana z krótką katechezą oraz błogosławieństwem. Anioł Pański. Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi. I poczęła z Ducha Świętego. Zdrowaś Maryjo… Oto ja, służebnica Pańska. Niech mi się stanie według słowa Twego. Anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego” (…). Na to rzekła Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!” (Łk 1, 26-27. 30-32. 38). 2. Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi i poczęła z Ducha Świętego. Zdrowaś Maryjo Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego. do tej sceny zawistowania. W tej scenie Maryja przez słowa: „Oto służebnica Pańska”, dała Bogu najbardziej właściwą odpowiedź człowieka na Jego wezwanie. W polskim tłumaczeniu pojawia się zaimek „ja”: „Oto ja służebnica Pańska”. Nie ma go jednak w greckim oryginale i po polsku także go nie potrzeba. Skoro tylko upewniła się Maryja ze słów Archanioła Gabriela, że Bóg Ją wybrał na dziewiczą Matkę Jego Syna Jednorodnego, bez wahania zgodziła się na dzieło, które miało pochłonąć wszystkie siły Jej słabej natury i oświadczyła: "Oto ja Służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego". Oto ja służebnica Pańska Do pochylonej w szacie sinej z głową jak len białą, błogosławiona, łaskiś pełna - mówił archanioł. Zaszumiały za oknem drzewa, zmierzch chłodem zapachniał, fioletowe przymknął źrenice. Oto ja służebnica Pańska, oto służebnica. Tobie, Dzieweczko, nadziejęśmy winni i ufność, 5VtGNb. Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł. 9 KWIETNIA 2018 Poniedziałek Uroczystość Zwiastowania Pańskiego Dzisiejsze czytania: Iz 7, 10-14; Ps 40, 7-8a. 8b-10. 11; Hbr 10, 4-10; Łk 1, 26-38 (Łk 1, 26-38) - Kliknij aby przeczytać. Uroczystość Zwiastowania Pańskiego. Zwykle obchodzimy ją 25 marca - na 9 miesięcy przed Bożym Narodzeniem. Jednak w tym roku w tym czasie wypadał Wielki Tydzień...stąd to razy słyszeliśmy opis Zwiastowania. Wiele powiedzieliśmy o tym TAK, które wypowiedziała Maryja. Tak naprawdę nie wiem czy zdajemy sobie sprawę z okoliczności i konsekwencji jakie wynikły z tego TAK...Dziś przyjmujemy wszystko, co napisał św. Łukasz i jest OK...Ale czy zastanawialiśmy się nad dramatyzmem tych wydarzeń?Bo spójrzmy sobie na całe tło wydarzeń. Bóg posyła Anioła do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Co to znaczy? Maryję poznajemy jako zwykłą dziewczynę, która ma swoje problemy i radości....żyje normalnym życiem ówczesnych młodych narzeczonego...czeka na "sfinalizowanie" małżeństwa. Czy myśli o tym, że może będzie Matką Boga?Myślę, że nie...myślę, że to ostatnia rzecz, jaka mogłaby Jej wpaść do głowy. Ona przecież już miała uporządkowane mniej więcej życie...Planowała swoją przyszłość z Józefem, może marzyła o większej rodzinie...nie wiemy tego, ale każda młoda kobieta ma podobne plany na życie, zatem nie możemy myśleć, że w tym momencie życia Maryja jakoś szczególnie inaczej widziała swoją w to uporządkowane, zaplanowane życie wkracza Bóg, który posyła Anioła...Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, . Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Anioł Gabriel przychodzi i pozdrawia Maryję, prostą dziewczynę takimi słowami, jakimi pozdrawia się zazwyczaj królową...Myślę, że Maryja zdała sobie sprawę, że to posłaniec z Nieba...Ale mimo wszystko była zmieszana....bo przecież - mogła sobie myśleć - dlaczego takie pozdrowienie kierowane jest do Mnie...Kobiety, która jakoś szczególnie nie wyróżnia się od reszty. Prostej, skromnej dziewczyny...Pełna łaski? Pan z Tobą? A może była świadoma bycia szczególnie umiłowaną przez Boga? Może ta relacja z Bogiem była dla niej jakimś szczególnie intymnym doświadczeniem...i wypowiedzenie tego na głos przez Gabriela wywołało w Niej zakłopotanie...zawstydziła się...jakby chciała powiedzieć: "To Wy w Niebie wiecie o tym?" To takie luźne naprawdę nie wiemy jakie pytania kryły się w Jej sercu...Ewangelista napisał "zmieszała się na te słowa" i tyle... Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. - Tutaj mamy zawiłą odpowiedź...Nie bój się...znalazłaś łaskę u Boga. Poczniesz Syna...Będzie On Synem Bożym...itd...Zaraz, zaraz...-można by pomyśleć... - powoli...po kolei...jak poczniesz Syna...Wyjaśnij powoli te rewelacje...To taka naturalna reakcja. Pamiętamy np reakcję Sary z Księgi Rodzaju. Kiedy aniołowie zwiastują Abrahamowi, że jego żona pocznie i porodzi syna...Sara, która podsłuchiwała wybucha śmiechem. I myśli...Przecież ja jestem już starą kobietą...i mam porodzić syna? Przecież to szaleństwo...A jednak...stało się zgodnie z zapowiedzią Boga. Naturalne byłby więc jakieś wątpliwości, chęć poznania szczegółów...itd...Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? To może trochę zaskakiwać, bo przecież Maryja znała męża...Był nim (czy może miał nim być) Józef...To pytanie jakże się to stanie może oznaczać: jak to się stanie, że pocznę i porodzę skoro jestem dziewicą? Wydaje się być to racjonalne pytanie...ale nie ma w nim wątpliwości czy jakiegoś zaprzeczenia słowom anioła. (zupełnie przeciwna postawa niż u Zachariasza, który nie wierzył do końca...dlatego stracił mowę)Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Czy to wyjaśnienie było wystarczające? No przyznaję, że było równie zawiłe. Moc Najwyższego osłoni Cię...Duch Święty zstąpi na Ciebie...dalej mowa jest o przykład zdaje się trochę rozjaśniać wszystko...A kluczowe jest ostatnie zdanie Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Bóg - Pan niemożliwego - sprawi, że Ty Maryjo...nie znając męża...porodzisz Syna...i to Syna Bożego. Ten sam Bóg - Pan niemożliwego sprawił, że Twoja krewna urodzi wkrótce syna, który będzie wielkim prorokiem....Dlatego nie bój się...Bo znalazłaś Łaskę u Boga, który jest Panem rzeczy niemożliwych... Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł. To wystarczyło...Maryja wypowiedziała swoje Fiat...i stała się Matką Chrystusa. «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa» Uroczystość Zwiastowania Pańskiego Księga Izajasza 7, Pan przemówił do Achaza tymi słowami: «Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze». Lecz Achaz odpowiedział: «Nie będę prosił, i nie będę wystawiał Pana na próbę». Wtedy rzekł Izajasz: «Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel, albowiem Bóg z nami». Księga Psalmów 40(39), Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi, lecz otwarłeś mi uszy, nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy. Wtedy powiedziałem: „Oto przychodzę. W zwoju księgi jest o mnie napisane: Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże, a Twoje prawo mieszka w moim sercu”. Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu i nie powściągałem warg moich, o czym Ty wiesz, Panie. Sprawiedliwości Twojej nie kryłem w głębi serca, głosiłem Twoją wierność i pomoc. Nie taiłem Twoej łaski ani Twej wierności przed wielkim zgromadzeniem. List do Hebrajczyków 10,4-10. Bracia: Niemożliwe jest to, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy. Przeto Chrystus, przychodząc na świat, mówi: „Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: ‚Oto idę. W zwoju księgi napisano o Mnie, abym spełniał wolę Twoją, Boże'”. Wyżej powiedział: „Ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobały się Tobie”, choć składa się je na podstawie Prawa. Następnie powiedział: „Oto idę, abym spełniał wolę Twoją”. Usuwa jedną ofiarę, aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze. Ewangelia wg św. Łukasza 1,26-38. Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa». Wtedy odszedł od Niej anioł. Komentarz do Ewangelii Św. Jan z Damaszku (Jan Damasceński) (ok. 675 – 749), mnich, teolog, doktor Kościoła Homilia o Narodzeniu Dziewicy, § 9; SC 80 „Bądź pozdrowiona, Pełna łaski” Ta kobieta będzie Matką Bożą, bramą światłości, źródłem życia. Ona zniszczy doszczętnie oskarżenia, które obciążały Ewę. „Możni narodów szukają względów” tej kobiety, królowie narodów oddadzą jej pokłon, ofiarując jej prezenty…, ale chwała Matki Bożej jest wewnętrzna: to owoc jej łona. Kobieto tak godna miłości, potrójnie szczęśliwa, „błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona”. Córko króla Dawida i Marko Boga, Króla wszechświata, jesteś arcydziełem, który raduje Stwórcę… i będziesz szczytem natury. Bo twoje życie nie będzie dla ciebie, nie dla siebie się narodziłaś, ale twoje życie będzie dla Boga. Przyszłaś na świat dla Niego, przysłużysz się zbawieniu wszystkich ludzi, wypełniając Boży zamiar, ustalony od zawsze: wcielenie Jego Słowa i nasze ubóstwienie. Twoim pragnieniem jest karmienie się słowami Bożymi, umacnianie się ich sokiem „jak oliwka, co kwitnie w domu Bożym, „jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą”, jesteś „drzewem życia”, które „wydaje swój owoc każdego miesiąca”… Ten, który jest nieskończony, bez granic, przybył zamieszkać w twoim łonie; Bóg, dziecię Jezus, karmił się twoim mlekiem. Ty jesteś bramą Bożą, zawsze dziewiczą, twoje dłonie trzymają twego Boga, twoje kolana są tronem ponad cherubami… Jesteś oblubieńczą komnatą Ducha, „miastem Boga żywego, które rozweselają odnogi rzeki”, to znaczy, strumieniem darów Ducha. Jesteś „cała piękna”, umiłowana przez Boga. (Odniesienia biblijne: Ps 45,13; 72,11; Mt 2,11; Łk 1,42; Iz 62,5; Ps 52,10; 1,2; por Rdz 2,9, Ap 22,2; por Ez 44,2; Ps 80,2; por Pnp 1,4; Ps 46,5; Pnp 4,7) Zwiastowanie Pańskie Dzisiejsza uroczystość przypomina nam o tym wielkim zdarzeniu, od którego rozpoczęła się nowa era w dziejach ludzkości. Archanioł Gabriel przyszedł do Maryi, niewiasty z Nazaretu, by zwiastować Jej, że to na Niej spełnią się obietnice proroków, a Jej Syn, którego pocznie w cudowny i dziewiczy sposób za sprawą Ducha Świętego, będzie Synem samego Boga. Fakt, że uroczystość ta przypada często w trakcie Wielkiego Postu uzmysławia nam, że tajemnica Wcielenia jest nierozerwalnie związana z tajemnicą śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Początki tej uroczystości są nadal przedmiotem dociekań. Najprawdopodobniej nie została ona wprowadzona jakimś formalnym dekretem władzy kościelnej, ale wyrosła z refleksji nad wydarzeniem tak szczegółowo przedstawionym na kartach Ewangelii. Uroczystość Zwiastowania zaczął najpierw wprowadzać Kościół Wschodni już od wieku V. Na Zachodzie przyjęło się to święto od czasów papieża św. Grzegorza Wielkiego (+ 604). Najstarszym świadectwem tego święta na Wschodzie jest homilia Abrahama z Efezu, wygłoszona najprawdopodobniej w Konstantynopolu między 530 a 550 r. Święto w Konstantynopolu potwierdzone jest w VI w., w Antiochii pod koniec VI w., w Jerozolimie w I połowie VII w. Na Zachodzie natomiast potwierdzenie znajdujemy w VII w. (Rzym i Hiszpania). W swoich początkach uroczystość ta miała wysoką rangę, gdyż była uważana za święto Pańskie. Akcentowano nie tyle moment zwiastowania, co wcielenia się Chrystusa Pana, czyli pierwszy akt Jego przyjścia na ziemię i rozpoczęcia dzieła naszego zbawienia. Tak jest i dotąd. Z czasem lud nadał temu świętu charakter maryjny, pierwszą osobą czyniąc Maryję jako „błogosławioną między niewiastami”, wybraną w planach Boga na Matkę Zbawiciela rodzaju ludzkiego. Liber Pontificalis papieża św. Sergiusza I (687-701) poleca, aby w święto Zwiastowania, podobnie jak w święto Ofiarowania Pana Jezusa, Narodzenia i Zaśnięcia Maryi wychodziła procesja z litanią z kościoła św. Hadriana do bazyliki Matki Bożej Większej. O święcie Zwiastowania wspominają synody w Toledo (656) i w Trullo (692). We Francji na ten dzień była przeznaczona osobna, bardzo piękna procesja. Wiadomo także, że już w IV wieku w Nazarecie powstała bazylika Zwiastowania. Wystawił ją bogacz żydowski, Józef z Tyberiady, który przeszedł na chrześcijaństwo. Wybudował on kościół na miejscu, gdzie według podania miał stać domek Świętej Rodziny. W roku 570 nawiedza tę bazylikę i opisuje pielgrzym, Antoni z Piacenzy. Przetrwała ona do wieku XI. Krzyżowcy na jej miejscu wystawili o wiele większą i bardziej okazałą. Ta z kolei przetrwała aż do roku 1955, kiedy to franciszkanie wystawili nową, obecnie istniejącą świątynię. W odległości ok. 200 metrów od niej znajduje się kościół św. Józefa. W wieku VI stał na tym miejscu kościół Matki Bożej Karmiącej. W pobliżu niego znajduje się także synagoga, zbudowana na miejscu tej, w której Chrystus często przebywał i nauczał. Pamiątką najpewniejszą z czasów Maryi jest jej studnia, jedyna zresztą w Nazarecie. Na tym miejscu stał kiedyś kościół poświęcony świętemu archaniołowi Gabrielowi. Nie mamy także pewności, dlaczego na obchód tajemnicy Zwiastowania wybrano właśnie dzisiejszy dzień. Najczęściej podaje się wyjaśnienie wiążące 25 marca z dniem, w którym celebrujemy Narodzenie Pańskie – 25 grudnia, a zatem datami, które dzieli dokładnie 9 miesięcy. Współcześni badacze genezy święta Zwiastowania wykluczają jednak ten element. Chrześcijanie pierwszych wieków przywiązywali wielką wagę do ostatnich dni marca i początku kwietnia. Związane to było z datą 14 Nizan w Starym Testamencie – ze świętem Paschy. Prawdopodobnie dlatego właśnie w ostatnich dniach marca wspominano moment Zwiastowania – początku Życia, które przez mękę, śmierć i z martwych powstanie odnowiło wszechświat. Powszechnie posługujemy się dwiema modlitwami, które upamiętniają moment Zwiastowania. Są to „Zdrowaś Maryjo” i „Anioł Pański”. Pozdrowienie Anielskie. Modlitwa ta składa się z pozdrowienia archanioła, z radosnego okrzyku św. Elżbiety i z modlitwy Kościoła. Na słowach pozdrowienia Gabriela – „łaski pełna” – Kościół oparł wiarę w Niepokalane Poczęcie Maryi. Skoro bowiem Maryja była pełna łaski, to nie mogła jej nigdy być pozbawiona. Słowa św. Elżbiety: „Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego” zawierają część pozdrowienia anioła (Błogosławionaś Ty między niewiastami). W ten sposób św. Elżbieta jakby chciała podkreślić, że znana jest jej tajemnica Zwiastowania, że w imieniu wszystkich niewiast świata winszuje Maryi tak wielkiej godności. Do wieku XVI odmawiano w Kościele tylko słowa anioła i Elżbiety. Papież św. Pius V oficjalnie wprowadził resztę słów, które do dnia dzisiejszego odmawiamy. Modlitwę Pozdrowienia Anielskiego odmawiały miliony wiernych i wielu świętych wielekroć na dzień. Do jej rozpowszechnienia przyczyniło się również „nabożeństwo trzech Zdrowaś”. Propagowało je wielu świętych, jak np. św. Leonard z Porto Maurizio (+ 1751), św. Alfons Liguori (+ 1787) i św. Jan Bosko (+ 1888). Jedni rozpowszechniali to nabożeństwo dla uproszenia sobie trzech cnót: wiary, nadziei i miłości; inni dla zachowania potrójnej czystości – niewinności, czystości, celibatu; inni wreszcie dla uproszenia sobie łaski dobrej śmierci i zbawienia duszy. Do liturgii Pozdrowienie Anielskie zostało wprowadzone w formie antyfony do Mszy świętej w IV Niedzielę Adwentu w wieku XII. Najwięcej jednak do rozpowszechnienia Zdrowaś Maryjo przyczyniła się praktyka odmawiania różańca świętego, gdzie tę modlitwę powtarza się obecnie aż 200 razy. Anioł Pański. Historia tej modlitwy sięga wieków średnich, kiedy to biciem dzwonów wyznaczano trzy pory dnia: rano, południe i wieczór. Z powodu braku zegarów był to zwyczaj bardzo praktyczny. Przez pobożne odmawianie tej modlitwy przypominamy sobie scenę Zwiastowania i to, co się w niej dokonało. Paweł VI w Adhortacji apostolskiej Marialis cultus tak zachęca do odmawiania tej modlitwy: „Gdy chodzi o modlitwę Anioł Pański, to chcemy jedynie powtórzyć naszą zachętę, prostą, lecz gorącą, aby zwyczajowe odmawianie tej modlitwy zostało zachowane. Mimo bowiem upływu wieków zachowuje ono swoją siłę i blask. Jest to modlitwa prosta, zaczerpnięta z Pisma świętego”. Papież sam tę modlitwę codziennie odmawia, często spotykając się przy tej okazji z wiernymi gromadzącymi się na placu św. Piotra, którym po modlitwie udziela błogosławieństwa. Scena Zwiastowania to jeden z ulubionych tematów malarstwa religijnego. Najdawniejszy wizerunek Maryi – z II w. – zachował się w katakumbach świętej Pryscylli. Maryja siedzi na krześle, przed Nią zaś stoi anioł w postaci młodzieńca, bez skrzydeł, za to w tunice i w paliuszu, który gestem ręki wyraża rozmowę. Podobne malowidło spotykamy z wieku III w katakumbach św. Piotra i Marcelina. Od wieku IV spotykamy Gabriela ze skrzydłami. Ma on w ręku laskę podróżną albo lilię. Na łuku tęczowym w bazylice Matki Bożej Większej w Rzymie wśród dziewięciu obrazów – barwnych mozaik – jest również scena Zwiastowania (z wieku IV). Maryja jest ubrana w bogate szaty i siedzi na tronie w świątyni jerozolimskiej w chwili, kiedy haftuje purpurową zasłonę dla świątyni. Na głowie ma królewski diadem. Nad Maryją unosi się Duch Święty w postaci gołębicy. W pobliżu jest archanioł Gabriel. Podobne ujęcie Zwiastowania w mozaice spotykamy w Parenze (w. IV). W jednym z kościołów Rawenny spotykamy mozaikę z wieku VI, na której Maryja jest przedstawiona, jak siedzi przed swoim domem i w ręku trzyma wrzeciono. Anioł stoi przed Nią z berłem. Podobną mozaikę spotkamy w bazylice świętych Nereusza i Achillesa w Rzymie (w. IX). Na Ewangeliarzu cesarza Ottona I (w. X) i w Sakramentarzu św. Grzegorza (w. X) spotykamy pięknie namalowane barwne sceny Zwiastowania. Podobnie piękne sceny Zwiastowania spotykamy w wieku XII w Ewangeliarzu z Gegenbach, z Hardhausen, św. Hildegardy i w rzeźbie w katedrze w Chartres. Tam również widzimy tę scenę na witrażu. Z wieku XIII pochodzi wspaniała mozaika w bazylice Matki Bożej na Zatybrzu w Rzymie. Scenę Zwiastowania unieśmiertelnili ponadto Giotto, Szymon Marcin ze Sieny, Fra Angelico, Simone Martini, Taddeo Bartoli, Masaccio. Pierwsze wizerunki przedstawiają Maryję na tronie (do w. XII). Sztuka romańska (od w. XII) wprowadza ruch i usiłuje nawet oddać uczucia Maryi. Od wieku XIV Maryja otrzymuje często gałązkę oliwną. Anioł zaś trzyma prawie zawsze laskę podróżną, lilię, berło lub gałązkę oliwną. Maryja bywa przedstawiana w czasie modlitwy (klęcznik), z przędziwem, w domu lub koło domu, rzadko przy studni czy świątyni. Zobacz także: • Święty Prokop, prezbiter • Błogosławiona Jozafata Michalina Hordaszewska, dziewica Ponadto dziś także w Martyrologium: W Yorku, w Anglii – św. Małgorzaty Clitherow, męczennicy. Tę mężatkę, matkę dwojga dzieci, aresztowano za to, że użyczała gościny kapłanom, przybywającym z kontynentu. Na rozmaity sposób próbowano ją złamać, zarzutami, jakoby zdradzała męża. Mężnie poszła na dotkliwe męki i odniosła świetne zwycięstwo. oraz: świętych Baroncjusza i Dezyderego (+ VII w.); św. Hermelanda, opata (+ ok. 720); św. Ireneusza, biskupa i męczennika (+ 305); św. Łucji Filippini, dziewicy i zakonnicy (+ 1732); św. Kwiryna, męczennika (+ ok. 268); św. Pelagiusza, biskupa Laodycei (+ 381) Zapraszamy do wzięcia udziału w rekolekcjach pt.: „Oto Ja służebnica Pańska”, które pomogą nam odkryć w Maryi nauczycielkę wiary, uczącą nas życia pełnego pokoju, nadziei i miłości. Październik jest miesiącem różańcowym, Maryjnym. Jest to doskonała okazja by pochylić się nad postawą Matki Boskiej - na Jej ogromną pokorą w przyjmowaniu woli Bożej, jej łagodnością i cierpliwością Wraz z Maryją, przyglądając się swojemu życiu i osobistym doświadczeniom wyruszymy w drogę, a raczej damy Bogu sposobność, by przemieniał swoim Słowem nasze serca, by stawały się podobne do serca Jego Matki. Czas rekolekcji to czas modlitwy i refleksji nad własnym życiem. Przez kolejne dni uczestnicy będą dostawali e-mailem dokładną instrukcję jak należy się modlić. Będzie tam zawarta informacja jak i ile czasu należy poświęcić na modlitwę i jakimi tematami się zająć. Jak odprawić dobrze rekolekcje: Raz dziennie przeznaczyć od 30 do 45 minut na modlitwę i pomodlić się wykorzystując przesłane danego dnia materiały. W sumie będzie 10 czasów modlitwy W miarę możliwości uczestniczenie we Mszy Świętej realnie w kościele W miarę możliwości odmówienie 1 dziesiątki różańca bądż jednej tajemnicy DZIEŃ 1 DZIEŃ 2 DZIEŃ 3 DZIEŃ 4 DZIEŃ 5 DZIEŃ 6 DZIEŃ 7 DZIEŃ 8 DZIEŃ 9 DZIEŃ 10 DZIEŃ 11